
To, co wypowiadane, wydyskutowane i wymarzone. Niby drobiazg, a jak ważny. Pierwszy koncert. Wielokrotnie, przejeżdżając po drodze do Połczyna od strony Drawska zaglądałem do wsi Gawroniec. Nieopodal skrzyżowania zaznaczonym samotnymi drzewami gdzie trzeba skręcić na Złocieniec. Zaraz potem drogowskaz na 50 dębów i brukowana droga. Gawroniec, niby zwykła wieś, a w niej wzniesienie, na którym stoi przysadzista bryła świątyni, która zaskakuje kształtem. Wielka kopuła przykrywa kamienną rotundę. Dziwny i niezwykły kościół.
Niewątpliwie musiał na wzniesieniu stać wcześniej inny, podobno drewniany. Ten wybudowany na początku XIX w. w stylu klasycystycznym przypomina mauzoleum. Może na chwałę szczątków rodu Borcków, które podobno spoczywają w podziemnej krypcie…
Zaglądałem tu nawet 15 lat temu. I zawsze w myślach słyszałem ledwo zauważalne dźwięki muzyki. Harmonii.
Jestem ciekaw jak tu zabrzmi harfa…
Marek Sztark
Stało się! Przepiękne miejsce, wytrawna artystka i przecudne dźwięki harfy, które swą delikatnością opływały wzgórze Kościółka w Gawrońcu…Tak odebrałam koncert “Harfa w Gawrońcu”, inaugurujący przedsięwzięcie “Nowa Kultura”. To znakomity pomysł pozwalający nam prowincjuszom na kontakt z kulturą przez duże “K”. Szczytna to idea, gratuluję autorowi projektu Panu Markowi Sztarkowi i z niecierpliwością oczekuję na kolejne artystyczne wydarzenia.