

Teatr ma zdolność tworzenia enklaw. Chyba większą niż jakakolwiek z dziedzin sztuk. Ludzie o podobnych potrzebach ekspresji o podobnym stosunku do świata tworzą enklawy kontestacji, buntu, enklawy kontrkultury. Do enklaw pielgrzymują Ci, którzy chcą utwierdzić się w przekonaniu o swojej słuszności, nabrać siły do dalszego życia poza enklawą. Do Laboratorium Grotowskiego we Wrocławiu zjeżdzali praktycy i fantycy teatralnych przeżyć z całego świata, Gardzienice do dziś na tej sile budują swą codzienność. Wiosną byłem w Supraślu. W niepozornym budynku swą siedzibę ma teatr Wierszalin. Spektakl – jeden z wielu (tzw. szeregowy) przyciągnął ponad 60 osób.
Enklawy działają wbrew. Niezależnie. Mimo wszystko. Są niedoścignionym wzorem, alternatywą dla uśrednionej, przyciętej dla porządku rzeczywistości. Na Pojezierzu Stawno jest enklawą. A przynajmniej taką się staje. Może to dzięki Zacharowi, Piotrowi i Zuzie? Może to dzięki wszystkim innym mieszkańcom wsi Ci troje są tacy?
A tym czasem, do enklawy stawieńskiej przyjedzie teatr!
Więcej o enklawach
0 Odpowiedzi do “Enklawa Stawieńska”