Byłem na Kleyffie

Nie wiem, czy tak mówią Ci spośród 170 osób, które zasiadały na widowni nowej sali koncertowej w Siemczynie. Ja mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć: byłem na Kleyffie. Byłem całym sobą, od stóp do głów. Od pierwszego dotknięcia strun po ostatnie oklaski i słowa.
Jacek Kleyff na dwa dni przed koncertem poinformował mnie, że przyjedzie ze Słomą. Ucieszyłem się niezmiernie, bo nie widziałem się z Jurkiem ponad 20 lat. Bywałem u niego na Ursynowie kiedy jeszcze studiował na ASP. Odwiedzałem wtedy Zygmunta Duczyńskiego, który mieszkał u Władka Klamerusa. Obaj artyści dotknięci przez los i choroby byli pod opieką wybitnego akupunkturzysty prof. Popiołka. Po długich nocnych rozmowach o teatrze rano szliśmy do Słomy na jajecznicę z ziołem. Wyśmienitą…
Kleyff zanim poznał Duczyńskiego słyszał o nim niezwykłe historie. Spotkali się niedługo przed śmiercią Zygmunta i rozmawiali tak, jakby się znali od zawsze. Podobni są do siebie. Zygmunt był, a Kleyff jest niezwykle przenikliwy, w spojrzeniu, w rozmowie, Jacek, tak jak Zygmunt, zadaje celne pytania, z ciekawością zagląda drugiemu człowiekowi w oczy, jakby umiał dostrzec przez nie jego wnętrze. A kiedy mówi – zupełnie jak Zygmunt, trafia w samo sedno. W dziesiątkę.
Niezwykły to był koncert, dwaj artyści na drewnianym podeście na tle rudo-ceglanej ściany, podświetleni ciepłym światłem, ubrani w czerwone tybetańskie spodnie i czerwone koszule. Słoma na swoim bębnie czarował rytmy, a Jacek gadał cuda. Gadał bo tekst w jego piosenkach jest najważniejszy. Jeden z widzów po koncercie mówi: „muzycy tacy jak wyglądają – ale te teksty to musiał im chyba ktoś napisać…”
Ci, dla których piosenki Kleyffa nigdy nie były obojętne śpiewali razem z nim, przyklaskiwali do rytmu, spijali słowa z jego ust. Ci, którzy słyszeli Jacka po raz pierwszy, słuchali w milczeniu, wiem że niektórzy z nich wyszli po koncercie oszołomieni dawką prawd o życiu.
Byłem na Kleyffie, i myślałem o czasach sprzed trzydziestu laty. O młodości, o milowych kamieniach, milowych postaciach, o Zygmuncie i Jacku.

PS. Cieszę się, że mogły Kleyffa posłuchac dziewczęta z zespołu DRA z Czaplinka, które wystąpiły podczas zwiedzania pałacu, oraz dziewczyny z ogniami, które podczas biesiady zaprezentowały fajerszoł.

1 Response to “Byłem na Kleyffie”


  1. 1 furtkadogłów Maj 28, 2008 o 12:43 am

    I ja byłam na Kleyffie. Mijają dni a jakbym tam była wciąż.Mijaja lata a jakby nic nie minęło…,tyle tylko ,że w głowie zamiast grundiga na taborecie widok uśmiechniętych ludzi,zamiast niewyraźnych słów przejmująca rozmowa o budowaniu ,o fundamentach.I ta myśl,że sami to sobie robimy , jak wtedy, robimy co chcemy…..Siwiejący ludzie zachłyśnięci wolnością jak kiedyś marzeniami o Niej.Dobrze jest na półmetku życia spotykać idoli swojej młodości i czuć ,że dobrze się wybrało.Dobrze jest ugościć ich we własnym domu.Patrzę na ludzi, którzy przyjechali jak ja tego dnia do Siemczyna i patrzę na cegły w tej sali i na spoiny między cegłami….słucham bębnów i słów i myślę o fundamentach …….. Nowa Kultura


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s




Czym jest Nowa Kultura?

to cykl prezentacji oryginalnych dokonań artystycznych na terenach wiejskich i w małych miasteczkach Pojezierza Drawskiego. Celem projektu jest zwrócenie uwagi na zaburzony ład przestrzenny, nieodkrytą, przekłamaną lub zapomnianą historię, zagubioną tożsamość, marazm i niemoc. Unikalne dokonania artystyczne: spektakle teatralne, koncerty, wystawy - mają inspirować ludzi, odbudowywać godność miejsc, przywracać pamięć o porządku rzeczy. Mają też zachwycać swym pięknem, zaskakiwać wirtuozerią, dawać szansę dla nowych przeżyć, poszerzać horyzonty przestrzeni sztuk...

Jak zamówić bilety?

Potwierdzenie zakupu biletów przyjmujemy: SMS-em na tel. 0 506 057 073 (należy wpisać: nazwę miejscowości, w której ma się odbyć wydarzenie, imię i nazwisko oraz ilość biletów np.: STAWNO JAN KOWALSKI 2) telefonicznie: tel. 091 423 94 71 lub e-mailem na adres: rezerwacja(at)nowakultura.org Po otrzymaniu potwierdzenia bilety będzie można otrzymać na miejscu przed spektaklem

Najpopularniejsze wpisy

Blog Stats

  • 17,697 hits

Blog Nowej Kultury

Założony 18 kwietnia 2008 sztark@nowakultura.org

%d bloggers like this: